Blog > Komentarze do wpisu
świstek

Ostatnio jeden chciał zaświstkować nasz związek.Nie wiem o co mu chodziło na Boga, gdyż było to umiarkowane spotykanie , którego motywem przewodnim była wielokrotna kopulacja.Przejął się nadto, że oponka radośnie nam pękła i wobec tego trzeba kupić kołyskę, smoczka i trójkołowiec, a także najlepiej osiedlić się blisko piaskownicy.Może jeszcze bujany konik???Nie będzie żadnego westernu ani kina akcji.Na samą myśl różowego czy jasnego niebieskiego robi mi się niedobrze.Cóż dziurawą oponkę poddaliśmy wulkanizacji oceniając rydzyko niebezpieczeństwa zalania rejonów mojej macicy.Ryzyko było jak zawsze czyli niewiadomo do końca jakie.Niby że małe, a później że wielkie jak kula ziemska.Niezwłocznie udałam się po farmaceutyki zapobiegające powstaniu życia niepoczętego.Przy tym dostałam ulotki zachęcające by w dobie kryzysu finansowego poprawić kryzys demograficzny.Nie każdej kobiecie dane jest jednak dojrzeć do zapłodnienia w mroczno-deszczowo marcowy dzień ani w żaden inny, mnie przynajmniej żaden kryzys do tego nie mobilizuje.Nadchodzącej wiosny nie chcę dziecinnej produkcji.Przykro mi niezmiernie z tego powodu.Przepraszam wszystkich widzących siłę naszego kraju w liczebności.Bo to takie nieładne mieć pieniądze a nie mieć dzieci (lub mieć męża i intercyzę).To jak obiad bez drugiego dania.Sukienka bez dekoltu.Wiosna bez nowego faceta??? Eeee rekreacja(czy to słowo ma coś wspólnego z erekcją?) wiosenna chociaż się należy.Wczasy na Majorce olewam.

piątek, 13 marca 2009, czerwona_kapusta