Blog > Komentarze do wpisu
sprzątanko brudów

Ciao,

zaczęło się lato i fajnie.najbardziej lecą na mnie komary.kąśliwa uwaga.romantycznie.ostro gryzą.Jak dobrze, że w końcu z mojego mieszkania wyprowadza się moja współlokatorka.Komarzyca.Ona z oczu, a z nią i brud z oczu.Wysoki poziom brudu zawdzieczam własnie jej.Przygarnęłam ją jak psa na początku roku szkolnego bo biedne dziewcze nie miało gdzie mieszkać żeby studia ważne kontynuuować.Niby Burek zapewniał, że czystość zachowuje, bynajmniej o seksualną mi nie chodziło, bo to akurat, że Burek ma ochote na kopulację mi nie przeszkadza,ale że nie panuje nad syfem zaczęło mnie frasować.Po protekcji jej zdolnej pieskiej rodziny ją wzięłam.Nasze współżycie jednakże było dość enigmatyczne.Dziewczę widocznie przestraszyło się wysokich oktaw z mojej sypialni i mało ze mną konwersowało.Burek zataił zupełnie jak Bolek, że ma chłopca.Tajniak jakis?Bała się go do domu przyprowadzać, wyczuła że echo niesie?Przecież to nie teatr.Dowiedziałam się przypadkiem, kiedy zauważyłam niechlujnie rozrzucone gumki na jej stoliczku tuż po Sylwestrze.Oświadczyłam na początku, że może robić co chce w swoim pokoju,nawet klub dla swingersów może otwierać.Psia jej mać mnie obchodzi co za jej drzwiami sie dzieje , a i jej to nie powinno ciekawić co za moimi wyprawiam.Wszak sprzątać musi jeśli nieporządek spowoduje.Burek jednak ograniczał się tylko do swojej budy.Odkurzaczem nigdy poza próg swojego pokoju nie wyjeżdżając.Tudzież mop również na wiór zasuszony mógł leżeć przez cały rok gdyby nie JA-święty mopiarz, kobieta-odkurzacz,cudowne dziecko=czyścioszek,antybrudaska, ale nie pedantka.Lubie chodzić boso i irytuje mnie jak mi się kłaki do stóp kleją jak superglut.Albo widze tygodniowe menu na kuchence.O kiblu nie wspominam, bo przecież Burek wielki naukowiec, muszli nie podniesie, za ciężka.Najlepiej się zesrać i wyszczać na czyste.A jak już znacznie jedzie moczem to wtedy czekać, czekać , czekać na moją litość-superkibel klinerki.A ja odpuszczam, bo myśle sobie:biedne dziewcze uczyć sie musi.Ufff dobrze, że już na walizkach siedzi.

niedziela, 29 czerwca 2008, czerwona_kapusta
Komentarze
2008/07/06 19:23:11
To jej łóżeczko nie skrzypiało?
-
2008/07/08 15:39:41
nie skrzypiało niestety.miała chłopa od pewnego czasu ale nie zapraszała nigdy do siebie.raz tylko w sylwestrową noc dali upust emocjom, bo gumki sie wszedzie walały.mnie wtedy nie bylo - niestety.