Blog > Komentarze do wpisu
A se żółć pierdolnę.
Bęc i jestem blondi.Paris H. w lepszym wydaniu, a co mi tam muszę się jakoś dowartościować.Tak sobie patrze na te żółte jaja i na wiosnę, która nie nadchodzi prędko wcale...Może poprostu jest leniwa i jej się nie chce.Zima ostra zawodniczka się nie poddaje i dziś znowu spuściła nam wpierdol.Ale genealnie miałam się trzymać koloru żółtego, jako że od dziś sama mam kaczy łeb.Zamierzam tak potrwać do 2 tygodni gdyż później pojawi się coś takiego jak odrost naturalnego włosia co uczyni ze mnie kobietę mało strawną, z nizin, czy z bażin.Wysztko jedno Jożinie.Przyglądam się sobie nieco obscenicznie i myślę, że skoro jestem naturalną bruneciną to po ch... robię z siebie albinosa???Koleżanka mnie namówiła.Mówi:"zobaczysz , teraz zupełnie inny gatunek będzie na ciebie leciał."No okej, tylko jaki, bo jak narazie to lecą same najstarsze ewolucyjnie.Sama jest genetyczną brunetką i sięgnęła po amoniak rok temu.Teraz ma na łbie same siano.Zebrać w kępki i do obory.Dlatego ja po 2 tygodniach wracam do siebie.Przez te dwa zamierzam poeksperymentować, czyli udać się do mojego klubo-laboratorium.Zobaczymy jaka będzie chemia.Coś wybuchnie, ktoś puści jakąś fajną parę z gęby???chyba smrodu.
środa, 16 kwietnia 2008, czerwona_kapusta